sobota, 3 października 2020

Propozycja REWOLUCJI

 PROPOZYCJA rozegrania powiatowego finału Szachów Drużynowych SZS

Zamiast rozgrywek stacjonarnych proponuję przeprowadzić rozgrywki zdalne na platformie internetowej Lichess.org. Szkoły (z powiatu wągrowieckiego) wyłaniają swoje reprezentacje: 3 chłopców 1 dziewczyna. (Tak formalnie wygląda drużyna dla SZS) Taki skład będzie ostatecznie klasyfikowany. Jednak, aby umożliwić grę większej liczbie uczniów, szkoła może zgłosić dodatkowego zawodnika i zawodniczkę rezerwowych. W rezultacie szkoła może mieć 6-osobową drużynę. Wszyscy zawodnicy będą grali w turnieju, ale do ostatecznej punktacji wziętych będzie 3 najlepszych chłopców i najlepsza dziewczyna.

Wszyscy zawodnicy powinni założyć konta na serwisie Lichess.org. Natomiast opiekunowie poszczególnych reprezentacji powinni dostarczyć zestaw loginów drużyny do sędziego Jacka Hai, na adres hajajacek@gmail.com. Sędzia do dnia rozgrywek utworzy „Klub” (np. „Mistrzostwa Powiatu Wągrowiec SZS 2020”). Wszyscy uczestnicy rozgrywek zostaną poproszeni do dołączenia do tego Klubu. Stworzenie tego Klubu ma za zadanie uniemożliwić udział w rozgrywkach innym, obcym zawodnikom – spoza listy zgłoszonych. Cały świat będzie mógł śledzić te rozgrywki, ale grać będą mogły tylko osoby zapisane do klubu „Mistrzostwa Powiatu Wągrowiec SZS 2020” (stąd „Klub”)

Czas trwania zawodów można ustawić na 3,5 godziny, to jest w pełni sterowalne, np. start godzina 10:00, koniec godzina 13:30. Teoretycznie jest to czas rozegrania 7 rund szachów szybkich, dzięki formule rozgrywek, która zostanie opisana w dalszej części, każdy z zawodników będzie miał szansę rozegrać przynajmniej tyle partii, ale w sprzyjających warunkach będzie mógł rozegrać ich więcej, ale co najważniejsze nie będzie musiał czekać na zakończenie partii innych zawodników, zatem cały czas będzie mógł aktywnie uczestniczyć w rozgrywkach.

Zamiast tradycyjnego systemu rundowego, w którym drużyny rozgrywają mecze między sobą, proponuję zastosować system „ARENA” oferowanego przez serwis Lichess.org. W tym systemie (ARENA) rozgrywki przypominają turniej indywidualny, tzn. każdy gra na swoje konto i walczy z kolejnymi przeciwnikami przydzielanymi przez system. Oczywiście może się zdarzyć sytuacja, w której zostaną skojarzeni zawodnicy z jednej drużyny, ale jest z jednej strony wada, a z drugiej zaleta, co w sumie staje się właściwością neutralną. Dla słabszych drużyn może to być wręcz atrakcja, bo w normalnych rozgrywkach mogłoby się zdarzyć, że zostaną z kontem zerowym, tzn. wszyscy zawodnicy przegrywają wszystkie partie w rezultacie same zera i to mogłoby być bardzo deprymujące. W formule „ARENA”, w najgorszym wypadku zdobędą i tak punkty, bo zawodnicy będą (w najgorszym wypadku) zdobywać punkty „na sobie” (jak nie jeden, to drugi). Sam system rozgrywek typu „ARENA” jest analogiczny do zwykłego systemu szwajcarskiego, gdzie mocniejsi zawodnicy grają przeciw mocniejszym, słabsi przeciw słabszym, a w rezultacie otrzymujemy tabelę z wynikami indywidualnymi, gdzie najlepsi będą na górze a najsłabsi na dole tabeli. Na potrzeby turnieju drużynowego zostaną zsumowane wyniki trzech najlepszych chłopców i najlepszej dziewczyny z każdej drużyny. W przypadku równych sum punktów decydować będzie lepsze miejsce najlepszego zawodnika z drużyny.

Nie chcę opisywać dokładnie wszystkich niuansów, bo to może rozmyć cały obraz rozgrywek.

LOGISTYCZNIE rozgrywki wyglądałyby następująco (propozycja):

  • szkolne drużyny (zawodnicy) spotykają się w jednej z sal w swojej (!) szkole pod opieką opiekuna (najlepiej godzinę przed rozpoczęciem rozgrywek);

  • każdy zawodnik dysponuje jednym urządzeniem (komputer, laptop, tablet, tel.);

  • najlepiej, aby zawodnicy siedzieli w jednym rzędzie tak, aby można za ich plecami zainstalować urządzenie do transmisji video tak, aby można obserwować na żywo (plecy zawodników i ekrany ich urządzeń);

  • opiekunowie drużyn są odpowiedzialni za prowadzenie transmisji video z sali gry swojej drużyny, mogą do tego wykorzystać serwisy Facebook, YouTube lub inne, natomiast ważne jest, aby przesłali najpóźniej minutę przed rozpoczęciem zawodów link do transmisji na adres sędziego (hajajacek@gmail.com);

  • sędzia jest odpowiedzialny za przygotowanie strony internetowej, na której będą: link do strony turniejowej (czyli każdy internauta będzie mógł śledzić partię dowolnego zawodnika uczestniczącego w zawodach), link do strony klasyfikacji drużynowej (czyli strony, na której będą podane loginy zawodników z poszczególnych szkół oraz ich wyniki punktowe), linki do transmisji z sal (otrzymane od opiekunów), w których grają poszczególne drużyny;

__________________________________

Oczywiście są to REWOLUCYJNE (!) zmiany w organizacji takich rozgrywek, które drastycznie różnią się od dotychczasowego systemu. Postaram się jednak wymienić jego zalety:

  • odpadają koszty transportu (zawodnicy zostają w swoich szkołach);

  • odpadają problemy przygotowania sprzętu szachowego (sala, meble, szachy, zegary)

  • odpadają problemy zachowania reżimu sanitarnego (każda szkoła realizuje według własnego uznania);

  • wszyscy zawodnicy (w tym rezerwowi) mają szansę brania aktywnego udziału w rozgrywkach przez cały czas trwania turnieju (kojarzenia w systemie „ARENA” odbywają się natychmiast, gdy pojawiają się zawodnicy niegrający);

  • klasyfikacja drużynowa jest „uzyskiwana” w inny, niż tradycyjny sposób, ale z pewnością (większą niż w tradycyjnym sposobie) pozwala wyłonić najlepszą drużynę;

  • rozgrywki są o wiele bardziej angażujące dla zawodników, każdy z zawodników może wnieść swój wkład w wynik drużyny;

  • odpada problem ustawienia składów drużyn na szachownicach, to pojawi się w wynikach końcowych, kto z drużyny powinien grać, na której szachownicy (na którą szachownicę „zasługuje”)

  • nawet najsłabsza drużyna zdobędzie jakieś punkty, ponieważ w najgorszym wypadku będzie zdobywać punkty „na sobie”;

  • wydarzenie sportowe ma szansę stać się wydarzeniem medialnym i wpłynąć na popularyzację szachów, do tej pory rozgrywki odbywały się w odosobnionym miejscu i kibice mogli co najwyżej przeszkadzać zawodnikom, teraz cały świat zyska szansę oglądania na żywo rozgrywek … a nikt zawodnikom nie będzie przeszkadzać.




czwartek, 31 lipca 2014

Luneburscy młodzi szachiści też będą blogować :)

Tu link http://schachjugend-lueneburg.blogspot.de/ :)

Młodzi wągrowieccy szachiści w Lüneburgu

W dniach od 25-go do 28-go lipca grupa w składzie: Wiktoria Marglarczyk, Jakub Wojtych, Dawid Wlizło, Kamil Sikorski oraz Jakub Haja; przebywała w Lüneburgu (niemiecki powiat partnerski Powiatu Wągrowieckiego). Opiekunem grupy był nauczyciel ZS w Wapnie, instruktor i sędzia szachowy - Jacek Haja. Kierowcą samochodu udostępnionego przez Starostwo Wągrowieckie był Krzysztof Stachowski. Było to już czwarte spotkanie młodych szachistów z Polski i Niemiec, tym razem w Niemczech. Podróż trwała ponad osiem godzin. Zaraz po przyjeździe odbyła się krótka lekcja szachowa, którą poprowadził niemiecki trener Gert Rabeler. Wzięli w niej udział również niemieccy młodzi szachiści. Po lekcji była wspólna konsumpcja pizzy. Następnie uczniowie udali się do rodzin, które miały ich gościć - państwa: Hommer, Rothenberg, Neumann oraz Quassier. Po rozpakowaniu bagażów jeszcze raz wszyscy spotkali się na szkolnym festynie, gdzie uczniowie miejscowego gimnazjum prezentowali swoje talenty artystyczne. W sobotę, po śniadaniu rozpoczął się najważniejszy punkt programu tj. "Szachowy Turniej Przyjaźni". Turniej rozgrywany był systemem szwajcarskim, na dystansie siedmiu rund, z czasem 15 minut na zawodnika. Sędzią turnieju był Jacek Haja, którego strona niemiecka specjalnie poprosiła o zabranie komputera z programem do sędziowania tego turnieju. Polski program (Chessarbiter 2010) już w 2012 r. wzbudził duże zainteresowanie niemieckich zawodników, którzy widocznie nie posiadają tego typu programu. Ostatecznie wystartowało 16 zawodniczek i zawodników, w tym czterech dorosłych, którzy nie byli normalnie klasyfikowani. Od początku fantastycznie wystartował ośmioletni, najmłodszy - Jerremy Hommer - wielka nadzieja lüneburskiego klubu. Wygrywał partię za partią. Po czterech rundach nastąpiła przerwa obiadowa i wszyscy udali się do urokliwej restauracji nad brzegiem rzeki. Gdy już wszyscy się posilili, nastąpiła druga, decydująca część turnieju. Gra była bardzo zacięta, było trochę miejscowych kibiców, którzy dopingowali wszystkich zawodników i zainteresowaniem obserwowali międzynarodowe rozgrywki. Po szóstej rundzie 8-letni Jerremy zapewnił sobie zwycięstwo, ponieważ miał już półtora punkta przewagi nad następnym zawodnikiem. W ostatniej rundzie tylko Jacek Haja pokonał młodego mistrza. Ostatecznie - 1. miejce zajął Jerremy Hommer (Lüneburg, 6 pkt.); 2. miejsce - Nina Rothenberg (Lüneburg, 4,5 pkt.) dopiero na 3. miejscu polski zawodnik Jakub Haja (4,5 pkt.). Dalsze miejsca, to prawdziwy przekładaniec polsko-niemiecki. Tym razem strona niemiecka mogła poczuć smak zwycięstwa ale trzeba pamiętać, iż wągrowiecka drużyna została wyraźnie osłabiona przez brak sióstr Weroniki i Anity Sydow. Wszyscy uczestnicy turnieju otrzymali dyplomy z rąk Lothara Quassiera, lidera SC Turm Lüneburg a za pierwsze trzy miejsca były jeszcze dodatkowo puchary. Po turnieju zawodnicy udali się do Muzeum Fürstenturm. Chwilowo muzeum  jest w przebudowie i nie jest dostępne dla zwiedzających ale Pani Krista Krüger - szefowa fundacji odpowiedzialnej w lüneburskim starostwie za współpracę polsko-niemiecką załatwiła wyjątkowy seans. Muzeum ma swoich zbiorach wiele eksponatów, o które zabiegają nawet wielkie muzea z Berlina i Hamburga. Mogliśmy zobaczyć nawet zbiory, które normalnie raczej nie będą udostępniane i są dostępne tylko dla profesjonalnych archeologów. Po zwiedzaniu muzeum wszyscy udali się do swoich kwater a następnie brali udział w ulicznych festynach, gdzie wielu z nich uczestniczyło w różnych, spontanicznych konkursach i przy okazji zdobyli wiele drobnych upominków. Następnego dnia, po niedzielnym śniadaniu, wągrowieccy i lüneburscy szachiści udali się pociągiem na zwiedzanie Hamburga. Na początek była podróż "tramwajem wodnym" (dwupoziomowym statkiem, który może zabrać nawet 250 pasażerów) po ogromnym basenie portowym, który jest drugim co do wielkości portem europejskim. Później było zwiedzanie ogromnego statku-muzeum Cap San Diego, który dawniej służył do podróży transatlantyckich. Naszym przewodnikiem po Hamburgu i po statku Cap San Diego był: zapalony turysta, ekspert techniczny posiadający wiele certyfikatów inżynierskich a jednocześnie szachista (i prywatnie sąsiad Lothara Quassiera) Pan Olaf Carmen. W programie wycieczki nie mogło oczywiście zabraknąć wizyty w Mac Donaldzie. Po powrocie z Hamburga młodzi szachiści spędzili jeszcze kilka godzin na wspólnych zabawach. Gdy brakowało umiejętności językowych, młodzi ludzie radzili sobie np. korzystając i inteligentnych translatorów, które potrafią wysłuchać tekstu w dowolnym języku i powiedzą go następnie również w dowolnym języku. W poniedziałek śniadanie było trochę wcześniej niż zwykle, ponieważ uczniowie niemieccy mieli jeszcze normalne lekcje. Dla nich wakacje zaczynają się dopiero 31 lipca (w tym roku). Po śniadaniu i pożegnaniu rozpoczęła się, znów ośmiogodzinna podróż powrotna, która mimo trzykrotnego przejazdu przez strefy gwałtownych opadów zakończyła się szczęśliwym dotarciem do celu. 
Na koniec jeszcze kilka spostrzeżeń opiekuna wągrowieckich (z Wapna i Damasławka) zawodników. Oczywiście bez wsparcia starostwa trudno sobie wyobrazić taką daleką podróż zagraniczną. Moim zdaniem, to właśnie stronie niemieckiej bardziej zależy na podtrzymywaniu kontaktów szachowycha dokładniej, to rodzicom niemieckich szachistów. Nie znam dokładnych szczegółów finansowania ale zwraca uwagę fakt, iż w odróżnieniu do roku ubiegłego pobyt dzieci odbywał się u rodzin i na ich koszt. Pamiętajmy, że przy okazji Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej, wiele razy podkreślana była praca z młodymi zawodnikami już od samego początku tj. od dzieciństwa. Podobno właśnie takie postawienie na młodzież dało zwycięstwo Niemcom. Teraz spójrzmy na wyniki tego lüneburskiego turnieju. To właśnie rodziny dzieci, które wygrały, były najmocniej zaangażowane w organizację tego szachowego spotkania. Oczywiście turniej mogło wygrać zupełnie inne dziecko ale tak się nie stało. Dzieci, które wygrały z pewnością będą miały motywację do jeszcze większego zaangażowania się. Zresztą nawet dzieci, które zajęły dalsze miejsca, wypowiadały się, iż teraz muszą się bardziej przyłożyć do zajęć szachowych. Z pewną obawą podchodziłem do "rozbicia" grupy. Jednak jeśli mamy do czynienia z odpowiedzialnymi rodzinami (a nie przypadkowymi), to dzieci mogą naprawdę wiele skorzystać poznając obcą kulturę i język. Takie rozbicie grupy pozwoliło również uniknąć zmory grupowych wyjazdów, gdzie nocą często dochodzi do głosu towarzystwo o niezbyt poważnych pomysłach a opiekunowie takich dużych grup nie mogą "spać spokojnie". Zatem osobiście uznaję ten wyjazd za bardzo udany.

Jacek Haja

poniedziałek, 10 lutego 2014

Turnieje w lutym 2014

16 lutego, w niedzielę, w MDK w Wągrowcu o godzinie 10-ej tradycyjny szwajcarski, prawdopodobnie 15-minutowy. Nie wiem ilu będzie ale spróbuję zachęcić do kolejnego klasyfikacyjnego i zachęcić do odwiedzania tej strony.
1 marca w Gnieźnie MOCNY szwajcar.

Pierwsze owoce FTK

FTK się odbył. Zagrało tylko sześcioro zawodników ale dwoje coś zwojowało. Weronika Sydow wypełniła normę na III kat. a Michał Kaiser na IV. To mało ... ale od czegoś trzeba zacząć :)

piątek, 24 stycznia 2014

Pierwszy termin odwołany

Pierwotnie pierwszy turniej miał wystartować jutro - ... z powodu braku zgłoszeń odwołuję turniej, który miał się zacząć 25 stycznia 2014 r.
Na dzień dzisiejszy - po zmianach w regulaminach - najbardziej prawdopodobny jest dwudniowy turniej w pierwszym tygodniu ferii (wtorek i środa). Turniej jeśli się odbędzie, to w Wapnie.
Przepraszam

niedziela, 19 stycznia 2014

Zmiany w kategoriach szachowych

Od 1 stycznia 2014 r. obowiązuje nowy regulamin. Obecnie do zdobycia kategorii/normy wystarczy 5 partii. Szczegóły na stronie PZSzach. W związku z małym odzewem na Szkolną Ligę postanowiłem zorganizować Feryjny Turniej Klasyfikacyjny, który odbędzie się w dniach 4-5 lutego 2014' w szkole w Wapnie. Pierwszego dnia będą 3 rundy i drugiego dnia też 3 rundy. Będziemy grać z czasem 30 minut na zawodnika, czyli maksymalnie godzina na partię. Rozgrywki będą się zaczynały o godzinie 10-ej. Z informacji jakie posiadam - w Wągrowcu w MDK zorganizowany będzie turniej szachowy 16-go lutego. Tam jeszcze raz spróbuję "ruszyć" ideę Szkolnej Ligi Szachowej. Dzięki zmienionemu regulaminowi łatwiej będzie zrobić krótszy turniej. Jest nadzieja, iż w Wapnie zainteresowani zdobędą już kategorie. Zatem  łatwiej będzie robić wyższe kategorie.